„Jestem iskrą i wiatru powiewem
Smugą światła, co biegnie do gwiazd
Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas
Ale jestem”. ♥
Myślę, że ta piękna piosenka pani Anny stanowi mój doskonały opis. Odkąd tylko opanowałam dobrze umiejętność chodzenia, wszędzie było mnie pełno. Chciałam czerpać z życia najwięcej ile się da, zbadać każdy ziemski zakamarek...
Ubolewam niezmiernie nad brakiem sztuki barwnego opisywania samej siebie. Wymyślne akapity stosuję wyłącznie przy tworzeniu prozy. Nigdy również nie potrafiłam wystarczająco interesująco przedstawić własną osobę, dlatego zawsze pozostawałam w cieniu innych. Mogę więc rozczarować czytelników, oczekujących czegoś podobnego „Goodbye my lover”. Wybaczcie.
Będąc z Wami zupełnie szczerą, pragnę zaznaczyć, iż stronię od nauki, mam rude włosy oraz hopla na punkcie religii. Wszelakie dziwaczne utrapienia nie chcą dać mi świętego spokoju. Dodatkowo posiadam pierwiastek ekscentrycznej outsiderki. Mało zachęcająca reklama, prawda? :)) Cóż, nie wszystko przypomina bajkę. Chociaż – jak zresztą doskonale widać – uwielbiam Arielkę, nie żyję w jej disnejowskim świecie. A szkoda, gdyż bardzo bym tego pragnęła! :))
Dobrze, dosyć marudzenia! Przejdźmy lepiej do konkretów. Na „Moim magicznym świecie” zamierzam publikować pamiętnikowe zapiski. (Najprawdziwsze i całkowicie osobiste!). Niczym mała syrenka, która wyławia z oceanu perełki, zanurzę się w przestworzach filmów, ciekawszych książek, aby recenzować cudeńka zasługujące na baczniejszą uwagę. Zacznę ponad to przedstawiać Wam rozważania różnorakiej maści, dotyczące przykładowo wiary. Obiecuję jednak dawkować wszystko przystępnym sposobem! :))
Wasza oddana Dor Ka
Witam! :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś narzekałam, że w ogóle nie umiem opowiadać o sobie, ale blog codzienny - u Ciebie: pamiętnikarski ;) - pomógł mi się otworzyć i od ponad roku w różny sposób opisuję mnie, życie, świat, książki, wszystko. Może i Ty zauważysz zmiany u siebie. :)
Ja się nie zniechęciłam po tej reklamie, więc spokojnie. :)
No to lecę do następnej notki! :D
Wiesz, ja też uwielbiam Arielkę.
OdpowiedzUsuńJak byłam mała, zawsze chciałam zostać nią
lub jedną z jej sióstr.
Wiem, wiem to jest głupie!
Ściskam!
Esme Anne Cullen
Trafiłam tu przypadkiem. Tak jakoś weszłam na Twój profil na Google+, patrzę: wpis o blogu pamiętnikarskim.
OdpowiedzUsuńJa tu zostanę! :D A link dodam do obserwowanych, gdy będę na lapku, by mi nie zginął ;)
Ściskam! :*
Pamiętniki mają swój subtelny urok. Zawsze lubiłam tego typu literaturę. Mam nadzieję, że długo u Ciebie zostanę.
OdpowiedzUsuń